Dzisiaj jest: 15 Listopad 2018    |    Imieniny obchodzą: Amelia, Albert, Leopold
en fr de pl pt ru es

Pierwszy gol dla drużyny Noteci Gębice. fot. Sławomir GacekPomimo porażki Grom Ostrowo może swój debiut w Pucharze Polski uznać za udany. Rywalem Gromu była Noteć Gębice. Goście na co dzień występują w Klasie Okręgowej. Piłkarze obu drużyn stworzyli ciekawe piłkarskie widowisko. Na brak emocji nie mogli zatem narzekać również kibice, którzy licznie przybyli, aby dopingować swoje drużyny.
W niedzielę, 7 sierpnia 2016 roku o godzinie 18:00 grający w Klasie B Grom Ostrowo spotkał się na boisku w Ostrowie z Notecią Gębice. Mecz rozegrano w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski.

Od pierwszych minut spotkania inicjatywę przejęli piłkarze z Gębic, którzy często gościli w okolicach pola karnego Gromu, stwarzając groźne sytuacje. Jednak dzięki dobrej postawie obrony, w której prym wiedli doświadczeni Robert Kwasek i Piotr Grabowski oraz postawie bramkarza Michała Batkowskiego ataki gości kończyły się niepowodzeniem.
Sytuacja zaczęła się komplikować, kiedy to podczas jednej z interwencji i starciu z piłkarzem Noteci kontuzji barku nabawił się bramkarz Michał Batkowski. Zawodnik nie opuścił jednak boiska, choć po każdej interwencji trzymał się za bark.
Niestety, w 15 minucie spotkania, po zamieszaniu w polu karnym Gromu i silnym strzale z kilkunastu metrów piłka znalazła drogę do bramki Ostrowa. Po objęciu prowadzenia piłkarze Noteci w dalszym ciągu zagrażali bramce Gromu. Zawodnicy z Ostrowa szukali swojej szansy w kontrze, jednak żadna z nich nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, choć po jednym ze strzałów piłka minimalnie minęła słupek bramki gości.
Kilkanaście minut przed końcem pierwszej części spotkania z prawej strony w pole karne Gromu, na pełnej prędkości, wbiegł z piłką zawodnik Noteci i pomimo asysty obrońcy Ostrowa, oddał płaski strzał po ziemi, piłka zdążyła jeszcze skozłować przez bramkarzem i wpadła do bramki gospodarzy. Noteć prowadziła 0:2. Dodatkowo Batkowski chwycił się za bark. Kontuzja z pierwszych minut meczu okazała się poważna i bramkarz z grymasem bólu opuścił boisko. Jego miejsce między słupkami zajął Wojciech Szubertowski. Do końca pierwszej połowy, wynik nie uległ już zmianie.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia piłkarzy Gromu, którzy zaatakowali z impetem. Już na początku tej części meczu kapitalnym strzałem z kilkunastu metrów popisał się Rober Rojek. Piłka po jego uderzeniu poszybowała pod poprzeczkę bramki Noteci i pomimo rozpaczliwej interwencji golkipera gości, wpadła do siatki. Było 1:2.
Gol jeszcze bardziej zmotywował Grom do walki. Klaudiusz Nawrocki, który wszedł na boisko przed końcem pierwszej połowy, rozkręcał się z każdą minutą i stwarzał coraz bardziej niebezpieczne sytuacje pod bramką Noteci. W końcu pokonał bramkarza Gębic i wyrównał wynik meczu na 2:2. W kilka minut później Nawrocki znów „zakręcił” obroną Noteci i zagroził bramce gości - z bardzo ostrego kąta trafił w poprzeczkę.
Gra z każdą minutą stawała się coraz bardziej zacięta. Noteć nie zamierzała jednak ustąpić gospodarzom. Efektem ataków piłkarzy Noteci był faul Szubertowskiego na zawodniku Noteci. Przewinienie bramkarza Gromu miało miejsce w polu karnym. Arbiter spotkania Jacek Jędrzejczak nie miał wątpliwości i wskazał na 11 metr. Piłkarz Noteci pewnym strzałem podwyższył wynik na 2:3.
Utrata bramki nie zdeprymowała Gromu, którego piłkarze w dalszym ciągu groźnie atakowali. Zawodnicy Noteci nie pozostawali dłużni, jednak ich ataki rozbiła obrona Ostrowa. Po jednej z akcji gości, sędzia podyktował rzut wolny. Mimo ustawionego muru i interwencji bramkarza Gromu, piłka po raz czwarty znalazła drogę do siatki. Pomimo ataków z obu stron, wynik meczu nie uległ zmianie. Noteć wygrywając 4:2, awansowała do kolejnej rundy rozgrywek.
Sędziowie: Jacek Jędrzejczak - Sędzia główny, Patryk Walczak - pierwszy asystent, Mirosław Staśkowiak - drugi asystent.
Grom Ostrowo: Michał Stachowiak - Kapitan, Mikołaj Batkowski - bramkarz, Dawid Sokołowski, Paweł Baran, Robert Kwasek, Piotr Grabowski, Karol Sroka, Dominik Skonieczny, Mateusz Skonieczny, Łukasz Kryszak, Rober Rojek. Rezerwowi: Wojciech Szubertowski, Robert Bromberek, Michał Wełnitz, Klaudiusz Nawrocki, Karol Przybyszewski, Bartosz Swendrowski.
Noteć Gębice: Marcin Jankowiak - Kapitan, Mateusz Rzempowski, Szymon Moszkowicz, Tomasz Wonorski, Tomasz Borys, Krystian Łuczak, Dawid Stachowiak, Jakub Koziej, Hubert Bembenek, Piotr Pacia, Krzysztof Wojtowicz. Rezerwowi: Janusz Dziuba, Janusz Mądrowski.
Żółte kartki: Łukasz Kryszak - Grom Ostrowo, Janusz Dziuba - Noteć Gębice.

Fotorelacja z meczu.

S.G.
Podsumowując. O ile pierwsza połowa należała do piłkarzy Noteci, to już druga odsłona spotkania, była wyrównana i chwilami zaznaczała się przewagą Gromu, który przy odrobinie szczęścia mógł pokusić się o niespodziankę. Zawodnicy z Ostrowa pokazali, że są groźni dla drużyn z wyższych lig i nie można ich lekceważyć. Praca działaczy, szczególnie Prezesa Jacka Sadowskiego, i trenera Michała Sieradzkiego owocują. Przy zaangażowaniu zawodników i cierpliwej pracy z ich strony, można liczyć na coraz lepsze wyniki i emocje.
Noteć Gębice ma długą i piękną historię. W minionym sezonie Noteć z powodzeniem rywalizowała w rozgrywkach Klasy Okręgowej. Piękną kartę zapisali piłkarze Noteci również w Pucharze Polski. W sezonie 1994/95 drużyna Noteci zajęła II miejsce w Pucharze Polski na szczeblu LZS województwa Bydgoskiego. Niedzielna porażka, nie przynosi zawodnikom Gromu Ostrowo ujmy. Jest raczej dobrym prognostykiem przed kolejnym sezonem.